str. 174.

  Inne kobiety, z Zośką na czele, zaczęły chichotać i coś sobie szeptać do uszu. Usłyszałem, że Jędrzejowa wcale nie kuca, tylko robi to na stojaka, bo majtek nie nosi. Co ma brak bielizny do sikania na stojąco - nie wiem, bo nigdy nie wnikałem w damskie techniki oddawania moczu.
- Jędrzejowa, nie macie kucać jakbyście sikali, tylko tak - i ksiądz usiadł na podłodze w pozycji rzeźby Gala umierającego, czyli wspierając się na jednej ręce, klapnął na lewy pośladek z wyciągniętymi w bok nogami. - O tak będziecie siedzieć i będziecie chlipać i jojczeć. Wy to dobrze robicie.
- Acha! - Jędrzejowa kiwnęła głową z aprobatą.
- A my? A my? - dopytywały się inne aktorki.
- A wy też będziecie siedzieć tak podobnie. Albo nie; ty, Zośka będziesz klęczeć, a wy, Matyjaskowa, będziecie stali i ręce do góry wyciągali.
- Tak cały czas mam klęczeć, psze księdza?
- No nie cały; powiem, kiedy masz wstać.
- Ale na to klęczenie na próbach tobym sobie jakąś poduszkę z domu przyniosła.
- I jo tyż - przytaknęła skwapliwie Jędrzejowa. - Jo tyż, bo wilka złapać można*.
- Wy tam Jędrzejowa to nic już w życiu nie złapiecie - zaśmiała się Matyjaskowa. - Nawet taki "wilk” toby przy was zdechł, hehehe.
- Ty Matyjaskowa nie zaczynaj... - burknęła Jędrzejowa.
- No, baby, nie kłócić się w domu bożym. - zganił je ksiądz. - I cisza na próbie! Jak to się mówi w teatrze: Cisza na planie!

-----------------------
* Złapać wilka - w tym kontekście nie chodzi o łapanie ssaka (canis lupus), lecz o zmarznięcie i przeziębienia pęcherza (nawiasem mówiąc to ciekawe, dlaczego zapalenie pęcherza nazywa się "złapaniem wilka”.

 

< wstecz --- dalej >