|
Inne kobiety, z Zośką na czele, zaczęły
chichotać i coś sobie szeptać do uszu. Usłyszałem, że Jędrzejowa wcale nie
kuca, tylko robi to na stojaka, bo majtek nie nosi. Co ma brak bielizny do
sikania na stojąco - nie wiem, bo nigdy nie wnikałem w damskie techniki
oddawania moczu.
- Jędrzejowa, nie macie kucać jakbyście sikali, tylko tak - i ksiądz usiadł
na podłodze w pozycji rzeźby Gala umierającego, czyli wspierając się
na jednej ręce, klapnął na lewy pośladek z wyciągniętymi w bok nogami. - O
tak będziecie siedzieć i będziecie chlipać i jojczeć. Wy to dobrze robicie.
- Acha! - Jędrzejowa kiwnęła głową z aprobatą.
- A my? A my? - dopytywały się inne aktorki.
- A wy też będziecie siedzieć tak podobnie. Albo nie; ty, Zośka będziesz
klęczeć, a wy, Matyjaskowa, będziecie stali i ręce do góry wyciągali.
- Tak cały czas mam klęczeć, psze księdza?
- No nie cały; powiem, kiedy masz wstać.
- Ale na to klęczenie na próbach tobym sobie jakąś poduszkę z domu
przyniosła.
- I jo tyż - przytaknęła skwapliwie Jędrzejowa. - Jo tyż, bo wilka złapać
można*.
- Wy tam Jędrzejowa to nic już w życiu nie złapiecie - zaśmiała się
Matyjaskowa. - Nawet taki "wilk” toby przy was zdechł, hehehe.
- Ty Matyjaskowa nie zaczynaj... - burknęła Jędrzejowa.
- No, baby, nie kłócić się w domu bożym. - zganił je ksiądz. - I cisza na
próbie! Jak to się mówi w teatrze: Cisza na planie!
-----------------------
* Złapać wilka - w tym kontekście nie chodzi o łapanie ssaka (canis lupus),
lecz o zmarznięcie i przeziębienia pęcherza (nawiasem mówiąc to ciekawe,
dlaczego zapalenie pęcherza nazywa się "złapaniem wilka”. |